Strona główna Ciekawostki Szokujący list Jarosława Kaczyńskiego do premiera w sprawie rolnictwa. „Sytuacja w polskim...

Szokujący list Jarosława Kaczyńskiego do premiera w sprawie rolnictwa. „Sytuacja w polskim rolnictwie staje się tragiczna.”

16

Szokujący list Jarosława Kaczyńskiego do premiera w sprawie rolnictwa. „Sytuacja w polskim rolnictwie staje się tragiczna.”

napisał list do premiera, w którym pisze o bezczynności, stratach z powodu zamknięta granicy z Rosją oraz konieczności podwyższenia dopłat dla rolników.

Szanowny Panie Premierze!

Doskonale Pan wie, Panie Premierze,że sytuacja w polskim rolnictwie staje się tragiczna. Rynki żywnościowe są destabilizowane. Wysokie ceny żywności ograniczą popyt krajowy, a wzrastające koszty produkcji rolnej przy niższych dopłatach bezpośrednich mogą zamknąć nam rynki europejskie na polską żywność. Opłacalność produkcji rolniczej w wielu kierunkach produkcji, już tak niska, będzie jeszcze mniejsza. Drożyzna i wysokie ceny żywności dotykają każdego obywatela, zamknięcie granicy rosyjskiej na polskie warzywa w samym szczycie produkcyjnym, oznacza straty dla rolników zaangażowanych w tym kierunku produkcji rolniczej. Zagrożone jjest wręcz bezpieczeństwo żywnościowe Polaków.

Apeluję do Pana, aby podjął Pan niezbędne i pilne działania w obszarze rolnictwa, działania o podstawowym znaczeniu dla codziennego życia obywateli. Polska musi wreszcie włączyć się w negocjacje w sprawie Wspólnej Polityki Rolnej i zagwarantować zgodnie z Traktatem Lizbońskim równe szanse polskim rolnikom poprzez równe dopłaty bezpośrednie oraz stabilizację rynków rolnych. Niezbędnym krokiem jest też przejęcie inicjatywy w rozmowach ze stroną rosyjską i wykorzystując atut prezydencji spowodowanie jak najszybciej otwarcia granic na polskie warzywa. Niezwykle potrzebna dla poczucia bezpieczeństwa Polaków jest stabilizacja rynków rolnych.Proszę potraktować mój list jako element troski o losy społeczeństwa polskiego, utrudzonego codziennymi kłopotami zaopatrzenia rodzin w produkty żywnościowe i odczuwającego strach przed przyszłością zagrożoną brakiem działania i kompetencji ze strony Pana rządu. 

List powstał w 2011 roku. Jakże jest dzisiaj aktualny!

Komentarze