Strona główna Ciekawostki Polityk z COVID-19 poszukał ratunku u dr Bodnara. Robert Winnicki: – Amantadyna...

Polityk z COVID-19 poszukał ratunku u dr Bodnara. Robert Winnicki: – Amantadyna mi pomogła!

46
0

Polityk z COVID-19 poszukał ratunku u dr Bodnara. Robert Winnicki: - Amantadyna mi pomogła!

Poseł Konfederacji i lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki poinformował o tym, że jest zakażony koronawirusem. Po ratunek skierował się do dr Włodzimierza Bodnara z Przemyśla.

Złapałem koronawirusa. Nie mam w zwyczaju opisywać publicznie swojego życia prywatnego ale być może komuś ta relacja w czymś pomoże, dlatego zdecydowałem się ją napisać. Pierwszego dnia późnym wieczorem pojawiło się drobne pokasływanie, na które nawet nie zwróciłem uwagi. W nocy objawy przeziębienia, od rana ciężko grypowe. Gorączka, ból głowy, dreszcze, bóle mięśniowe, osłabienie, brak apetytu, kaszel. Próbowałem dodzwonić się do przychodni ale bezskutecznie.  Asystent pojechał i zarejestrował mnie na miejscu na teleporadę… za sześć dni. W związku z tym wydałem kilkaset złotych i zamówiłem test do domu. Przyjechał miły pan w kombinezonie, pobrał wymaz, po kilkunastu godzinach wynik: pozytywny.

– napisał Robert Winnicki na swoim Facebooku.

Gdzie poseł zaczął szukać pomocy? U przemyskiego pulmonologa dr Włodzimierza Bodnara.

– Skontaktowałem się z doktorem Włodzimierzem Bodnarem. Zrobił wywiad lekarski i wypisał lek oparty na amantadynie. Codziennie w ramach kontroli zdaję panu doktorowi relację ze swojego stanu zdrowia. Lek zacząłem brać jakieś 40 godzin od wystąpienia pierwszych objawów a jakieś 30 godzin od momentu, w którym zacząłem podejrzewać, że to może być COVID.

– dodał

– Gorączka i ból głowy ustąpiły po pierwszej dobie, jeszcze zanim zacząłem brać leki i od tamtej pory, jak na razie, towarzyszą mi tylko osłabienie i kaszel. Gdzieś koło drugiej doby straciłem węch i smak, natomiast po pierwszych dwóch dniach wrócił apetyt. Kilkanaście godzin po otrzymaniu informacji o wyniku testu zadzwonił do mnie rządowy automat informując, że mam przestrzegać izolacji domowej. Od trzech dni przyjmuję lek oparty o amantadynę. Nie wiem czy choroba ustępuje ale odnoszę wrażenie, że co najmniej się nie rozwija. Objawy, które miałem w czasie pierwszej doby znam – nieraz w swoim życiu przechodziłem grypę, ale nie pamiętam takiego ich nasilenia. W porównaniu z tym moje obecne samopoczucie jest całkiem niezłe. Nawet kaszel rzadszy niż wczoraj i przedwczoraj.

– przyznał poseł Winnicki.

To kolejny polityk po Marcinie Warchole, któremu w walce z COVID-19 pomogła amantadyna. Lek, który od początku grudnia nie można stosować w przypadkach zakażeń koronawirusem.

Komentarze