Strona główna Ciekawostki Podatkowe absurdy: Zostałeś okradziony, musisz zapłacić od tego podatek !

Podatkowe absurdy: Zostałeś okradziony, musisz zapłacić od tego podatek !

48

Podatkowe absurdy: Zostałeś okradziony, musisz zapłacić od tego podatek !

Państwo przyjazne przedsiębiorcom, Konstytucja Biznesu, nowy rozdział w relacjach państwa z przedsiębiorcą. Zawsze jak słyszę te hasła, pękam ze śmiechu. To są prawie takie same gagi, jak zrobienie Ewy Kopacz premierem i Tereni Piotrowskiej szefem MSW.

Historia z tego roku. Do polskiej firmy zgłosili się Brytyjczycy z większym zamówieniem. Firma zatrudniła wywiadownię gospodarczą, sprawdziła kontrahenta i ostatecznie wysłała towar. Gdy przelew długo nie przychodził, okazało się doszło do oszustwa, ktoś podszył się pod pracowników nabywcy. W księgowości zaczęli się zastanawiać, czy przypadkiem nie trzeba zapłacić podatku od skradzionego w ten sposób towaru. Firma wysłała wniosek o indywidualną interpretację podatkową i kilka dni temu dostała odpowiedź: od skradzionego towaru macie zapłacić dochodowy, tak jakbyście go sprzedali. Wydaliście towar oszustowi? To zapłaćcie nam jeszcze od tego !

Normalnie oszukany człowiek liczyłby na to, że państwo znajdzie i ukarze oszusta, może nawet odzyska jakąś część skradzionego majątku. Ale nie u nas. U nas państwo przede wszystkim zadba o to, żeby się do kradzieży przyłączyć i jeszcze bardziej dobić okradzionego przedsiębiorcę. To takie twórcze rozwinięcie leninowskiego “grab zagrabione”. W wersji Morawieckiego brzmi to: “grab ograbionego”.

Mało? To inny przypadek z tego tygodnia. Mężczyzna odziedziczył mieszkanie po matce. Pominięty w testamencie brat zgłosił się po zachowek. Sprawa trafiła do sądu, który zachowek w wysokości jednej trzeciej wartości mieszkania wraz z odsetkami bratu przyznał, oczywiście wbrew woli zmarłej. Aby wypłacić zachowek trzeba było sprzedać mieszkanie. I tu kolejna niespodzianka. Państwo zażądało od sprzedającego podatku dochodowego od całości mieszkania, a nie od części mieszkania która należała się sprzedającemu. Spójrzmy na bilans tej transakcji.

Pominięty w testamencie otrzymał jedną trzecią wartości mieszkania plus odsetki – razem prawie połowę wartości mieszkania – a wszystko to bez podatku. Prawowity dziedziczący musiał zapłacić bratu prawie połowę wartości mieszkania oraz 19% podatku dochodowego, zostało mu więc zaledwie 30% wartości mieszkania.

Intencja matki była prosta – jeden z mężczyzn ma dostać mieszkanie. Wkroczyło nasze państwo, przekazało połowę komu innemu, samo wzięło 19% i zostawiło właścicielowi zaledwie 30%.

ma kolejne cztery lata na naprawę systemu podatkowego i zatrzymanie tego złodziejstwa dokonywanego w majestacie prawa. Będziemy przez ten czas wskazywać co i dlaczego należy zmienić, tak by przywrócić elementarną . Jeżeli przez te cztery lata nic z tym nie zrobi, to znaczy, że ten złodziejski system im pasuje i nie chcą go zmienić. Mam nadzieję, że wyborcy wyciągną z tego właściwe wnioski.

Autor: Sławomir Mentzen

Komentarze

Jak oceniasz ten artykuł ?