Strona główna Ciekawostki PiS chce znieść prawo do odmowy mandatu!

PiS chce znieść prawo do odmowy mandatu!

16

PiS chce znieść prawo do odmowy mandatu!

Prawo odmowy przyjęcia mandatu zostanie zniesione? Taki projekt autorstwa grupy posłów PiS wpłynął właśnie do Sejmu. Zdaniem karnisty dr. Mikołaja Małeckiego jest to “krok w stronę państwa policyjnego – państwa, w którym to policjant będzie wymierzał ”. – Ten pomysł nigdy nie powinien wejść w życie – ocenia rozmówca Wirtualnej Polski.

W piątek do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji kodeksu postępowania w sprawach dotyczących wykroczeń. Pomysł autorstwa grupy posłów PiS zakłada m.in. propozycję zniesienia możliwości odmowy mandatu. Jeśli projekt wejdzie w życie, będzie trzeba przyjąć, a dopiero później, jeśli się z jego nałożeniem nie zgodzimy, zaskarżyć go będzie można do sądu.

– Ten projekt jest realnym krokiem w stronę państwa policyjnego – mówi nam Mikołaj Małecki, doktor habilitowany w Katedrze Prawa Karnego UJ, autor strony Dogmaty Karnisty.

I dodaje: – To policjant będzie wymierzał . To funkcjonariusz będzie pierwszą osobą, która rozstrzyga o tym, jak ma wyglądać odpowiedzialność karna obywatela za dany czyn. A policjant ma tylko zebrać dowody, a karę ma wymierzyć sąd.

Prawo do odmowy mandatu. “Nagroda dla policjantów”

W ocenie karnisty projekt PiS zakłada “oddanie prawa do decydowania formacji, która pod względem interpretacji prawa jest bardzo amatorska”.

– Pokazał to czas epidemii. W ostatnich miesiącach mandaty nakładane za naruszenie obostrzeń były później uchylane przez sądy. Wprowadzenie więc tego projektu akurat teraz to swego rodzaju nagroda dla policjantów za takie stosowanie prawa – uważa dr Mikołaj Małecki.

– Trochę można powiedzieć tak: nie możemy sobie poradzić, bo prawo, które tworzymy, jest bezprawne i rozporządzenia nie mają podstawy prawnej, więc chcemy zmusić obywateli do natychmiastowego płacenia mandatu – wyjaśnia nasz rozmówca.

Prawo do odmowy mandatu. “Oburzające i obraźliwe”

Dr Małecki komentuje także uzasadnienie projektu. Czytamy w nim m.in.: “[…] odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie”.

– Oburzające i wyjątkowo obraźliwe jest uzasadnienie tego projektu. Według niego obywatel nie wie, co robi, nie myśli, jest impulsywny. A w domyśle: policjant oczywiście zawsze ma rację i jest najmądrzejszy. Zatem ma być odwrócona relacja między obywatelem i policją na rzecz instrumentu represji. Do tego sami będziemy musieli udowodnić swoją niewinność, jeśli odwołamy się od mandatu – to też naruszenie Konstytucji – twierdzi karnista.

Odmowa przyjęcia mandatu. Wydłużony proces karny

Zdaniem naszego rozmówcy wprowadzenie zmian z projektu skomplikuje proces karny. – Cały czas mówimy o tym, że sądy mają ogrom pracy i chcemy im pracę upraszczać, a tu robi się rzecz odwrotną. Dlaczego? Bo projekt wprowadza także nowe uprawnienia dla referendarzy sądowych, którzy mogą orzekać za popełnienie wykroczeń. W praktyce więc to wprowadza kolejną instancję orzekającą w naszej sprawie – dodaje.

– To projekt antyobywatelski, wzmacniający uprawnienia służb i arbitralność ich decyzji. Komplikuje postępowania sądowe i jest niezgodny z konstytucją. Wymiar sprawiedliwości ma sprawować sąd, a nie . Jest to zatem pomysł, który nigdy nie powinien wejść w życie – podsumowuje w rozmowie z Wirtualną Polską dr Mikołaj Małecki.

Komentarze