Strona główna Finanse Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.

Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.

20
0
Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.

Patrycja Bartkiewicz odziedziczyła po mamie dom obciążony kredytem. umorzył jej ten kredyt z uwagi na wyjątkowe okoliczności. Przedstawimy krótko jej historię, ale uprzedzamy, że jej najbardziej sensacyjny wątek nie jest tu najważniejszy. Natomiast historia jest konieczna dla zrozumienia ciągu dalszego.

Mama Patrycji została w okrutny sposób zamordowana. Zdecydowała się odejść od swojego partnera i uciekając przed nim, zabrała córkę i swoją mamę – babcię Patrycji.
Mężczyzna zajechał jej drogę i zadał kilkadziesiąt ciosów nożem na oczach przerażonej córki i babci.
Został zatrzymany, dziś odsiaduje karę 25 lat pozbawienia wolności.
Zważywszy na te okoliczności, udało się doprowadzić do umorzenia kredytu na odziedziczony przez Patrycję dom. Dziewczyna w ogóle zadziwiająco dała sobie radę. Podjęła naukę, zajęła się sportem, chodzi po górach. Walcząc z depresją, zaczęła pomagać innym. Wyszła na prostą.
Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.
Sama mówi o sobie tak:
“Kilka lat temu dotknęła mnie tragedia rodzinna związana z doświadczeniem wobec mnie przemocy rodzinnej, seksualnej oraz ze śmiercią mamy. Przez wiele lat, ze względu na wstyd, ukrywałam swoje przeżycia i bałam się mówić głośno o wszystkim, co mnie spotkało. Myślę, że to milczenie i wieloletnie tłumienie w sobie emocji było jednym wielu powodów, przez które dopadła mnie depresja”.
Następny problem pojawił się kilka lat temu: Urząd Skarbowy uznał, że dziewczyna na umorzeniu kredytu znacznie się wzbogaciła. Naprawdę wyjątkowe okoliczności, które zrobiły wrażenie nawet na banku, nie wzruszyły skarbówki.
Jak pisze Patrycja:
“Odpowiedzią, jaką uzyskałam było:
Nie umorzymy tego Pani, bo co jeśli ja to teraz zrobię a Pani jutro wygra w totolotka?. Zwaliło mnie z nóg.”
To była odpowiedź naczelnika skarbówki. Patrycja skorzystała z ostatniej możliwości: poprosiła o przesunięcie terminu spłaty długu. Dług wynosił 130 000 zł, ale za przesunięcie spłaty musi dopłacić jeszcze 25 000 zł.
Od 2019 roku urząd będzie domagał się spłaty tej kwoty, a wszelkie opóźnienia będą skutkować naliczaniem odsetek.
Patrycja zdecydowała się na to, co robią inni, którym skończyły się możliwości: prosi o pieniądze w internecie.
Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.
Wyjątkowo zachęcamy do udostępniania artykułu w nadziei, że sprawą zainteresują się większe od nas media.
Rozumiemy, że historia może wydawać się niewiarygodna, szczególnie z uwagi na sensacyjny wątek. Zapraszamy do zapoznania się z linkami w źródłach.
Państwo znowu silne, ale wobec słabszych: jak skarbówka chce wykończyć Patrycję.
Komentarze