Strona główna Finanse Morawiecki potwierdził: Rząd PiS będzie powiększał zadłużenie kraju w tempie 42 –...

Morawiecki potwierdził: Rząd PiS będzie powiększał zadłużenie kraju w tempie 42 – 63 mld zł rocznie !

33

Morawiecki potwierdził: Rząd PiS będzie powiększał zadłużenie kraju w tempie 42 - 63 mld zł rocznie !

Z niemałym przerażeniem przeczytałem słowa wypowiedziane w sobotę przez premiera Morawieckiego, który potwierdził, że jego rząd zdecydował się na “zwiększenie deficytu budżetowego do 2, może nawet 3 proc. PKB”. W praktyce oznacza to powstanie dziury budżetowej między 42 a 63 mld zł rocznie. Jedyny sposób, aby ją zasypać to zaciągnąć nowe długi i powiększyć dotychczasowe zadłużenie Polski. Jeśli tzw. “piątkę Kaczyńskiego” mamy finansować z kredytów i pożyczek, które potem trzeba będzie zwrócić wraz z odsetkami, to ja dziękuję za takie “dobrodziejstwo”.

Ile wyniosła wartość produktu krajowego brutto (PKB) w 2018 roku? Oficjalnie jeszcze nie wiadomo. Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje szczegółowe dane na ten temat dopiero w okolicach maja. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby samemu obliczyć szacunkową wartość PKB za 2018 rok. Bazując na danych GUS dotyczących PKB za 2017 rok (który wyniósł 1 bln 982,1 mld zł) oraz uwzględniając informacje o procentowym wzroście PKB za ubiegły rok (+5,1 proc.), możemy łatwo obliczyć, że PKB za 2018 rok wyniósł ok. 2 bln 83 mld zł.

Dlaczego staram się wykazać jaka była wartość polskiego PKB za 2018 roku? Ano dlatego, aby ukazać właściwe znaczenie słów premiera Mateusza Morawieckiego. Decyzja o wzroście deficytu budżetowego do wysokości 2 – 3 proc. PKB (z poziomu 0,5 proc. osiągniętego w 2018 roku) będzie miała gigantyczne znaczenie dla sektora finansów publicznych. Gdy procenty przełożymy na wartości nominalne, to okaże się, że wzrost deficytu do 2 proc. PKB będzie oznaczał dziurę budżetową na poziomie 41,66 mld zł, a wzrost deficytu do 3 proc. PKB będzie równoznaczny z nienotowaną nigdy wcześniej dziurą w budżecie rzędu 62,5 mld zł!

Jedyną możliwością zasypania powstałych w ten sposób deficytów będzie zaciągnięcie nowych długów. Problem polega na tym, że zadłużenie Skarbu Państwa na koniec lutego 2019 r. wyniosło już ok. 963,6 mld zł. Tak potężna kwota generuje równie potężne “koszty obsługi”, na które składają się przede wszystkim naliczane odsetki.

Oczywiście, że stymulacja popytu wewnętrznego poprzez transfer pieniędzy publicznych (500+ na każde dziecko, “13” emerytura, itp.) do sektora gospodarstw domowych, wpłynie pozytywnie na gospodarkę. Niestety, ten wpływ może być bardzo krótkotrwały, bowiem rachunek za nowe kredyty pokrywające koszty funkcjonowania “piątki Kaczyńskiego”, przyjdzie nam zapłacić bardzo szybko.

Deficyt budżetowy, czyli sytuacja, w której rząd wydaje więcej pieniędzy niż posiada, a różnice “zasypuje” zaciągając nowe pożyczki, nie stanowi problemu, gdy jest niewielki (np. taki, jaki udało się osiągnąć w ubiegłym roku, czyli 10,4 mld zł, które stanowiło 0,5 proc. PKB). Co innego, kiedy w wyniku politycznej decyzji rośnie on do poziomu nominalnie nigdy wcześniej nie notowanego (przypomnijmy, że najwyższy do tej pory deficyt budżetowy wyniósł 46,2 mld zł; wzrost deficytu do poziomu 3 proc. PKB, o którym mówił przełoży się na dziurę w wysokości 62,5 mld zł). Jeśli tzw. “piątkę Kaczyńskiego”, która ma dać PiS-owi zwycięstwo w wyborach i drugą kadencję rządów, mamy finansować z kredytów i pożyczek, które potem trzeba będzie oddać wraz z odsetkami, to warto się zastanowić czy aby na pewno chcemy takiego modelu rozwoju?

Przekredytowanie zawsze kończy się upadkiem. Zawsze! Rządzący nami powinni o tym pamiętać przy kreowaniu nowych obietnic wyborczych, które mają im zapewnić wygraną w zbliżających się wyborach.

Źródło: Rząd będzie się starał, żeby deficyt budżetowy nie przekroczył 3 proc. – premier (Biznes.pap.pl)
Źródło: GUS: W 2017 roku wartość PKB wyniosła 1,9 bln zł (Bankier.pl)
Źródło: Zadłużenie Skarbu Państwa (Gov.pl)

Komentarze