Strona główna Bez kategorii Kujda, zaufany Kaczyńskiego, w 3 lata zarobił w NFOŚ 1,2 mln zł....

    Kujda, zaufany Kaczyńskiego, w 3 lata zarobił w NFOŚ 1,2 mln zł. Odchodzi po ujawnieniu akt SB

    16

    Kujda, zaufany Kaczyńskiego, w 3 lata zarobił w NFOŚ 1,2 mln zł. Odchodzi po ujawnieniu akt SB

    , były prezes NFOŚiGW, za “dobrej zmiany” otrzymał i otrzyma jeszcze w sumie 1,2 mln złotych wynagrodzenia. A kierował Funduszem trzykrotnie – łącznie przez ponad dekadę. W przerwie szefował spółce , związanej z ludźmi PiS. Z funkcji w Funduszu zrezygnował, gdy okazało się, że był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB

    Formalnie wciąż jeszcze jest pracownikiem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. I pozostanie nim do końca maja 2019 roku, przysługuje mu bowiem 3-miesięczny okres wypowiedzenia.

    Jak informuje rzecznik NFOŚiGW Sławomir Kmiecik, były prezes wykorzysta w tym czasie „należny urlop wypoczynkowy”. Będzie otrzymywał dotychczasowe – brutto 30 tys. 427 złotych miesięcznie.

    Potem prawdopodobnie przejdzie na emeryturę. O tym, że chciałby to zrobić mówił wiosną 2018 roku, w – opublikowanej przez „Gazetę Wyborczą” – rozmowie z Geraldem Birgfellnerem.

    Austriacki biznesmen chciał, by Kujda wsparł go w rozmowach dotyczących budowy wieżowca przy ul. Srebrnej. Inwestorem miała być spółka , której Kujda szefował w latach 1995-1998 i 2008-2015.

    Obecnie prezesem Srebrnej jest jego żona Małgorzata Kujda, ale – jak wynika z nagrań Birgfellnera – kluczowe decyzje należą do Jarosława Kaczyńskiego.

    Biznesmen sugerował, że jeśli Kazimierz Kujda pomoże mu przekonać prezesa PiS i będzie jego „prawą ręką” w projekcie, może na tym zarobić.

    Prezes NFOŚiGW zadeklarował jednak, że pomoże Birgfellnerowi „bez żadnych oczekiwań”. „Jestem w całkiem dobrej sytuacji, jak na warunki polskie, ale pomogę, jak tylko to możliwe” – mówił.

    Wyjaśniał, że ma już 67 lat i może już przejść na emeryturę: „Chciałbym tu [w NFOŚiGW] popracować kilka miesięcy prawdopodobnie, a potem zamierzam powiedzieć: dziękuję bardzo” – zwierzył się Birgfellnerowi.

    Faktycznie, po 8 miesiącach – 12 lutego 2019 roku – złożył rezygnację z funkcji. Tyle że w okolicznościach, których rozmawiając z Birgfellnerem raczej nie przewidywał.

    Wkrótce po publikacji nagrań austriackiego biznesmena, wyszło na jaw, że w czasach PRL Kujda został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Ryszard”.

    Do dymisji podał się pod presją mediów i środowiska politycznego, z którego się wywodzi – czyli Prawa i Sprawiedliwości.

    To dzięki poparciu polityków PiS (wcześniej Porozumienia Centrum), a w szczególności Jana Szyszki i Jarosława Kaczyńskiego – Kujda trzykrotnie, łącznie przez ponad 10 lat, kierował NFOŚiGW i przez kilka lat zasiadał w radzie nadzorczej Banku Ochrony Środowiska (którego udziałowcem jest NFOŚiGW).

    Jak ustaliło OKO.press, tylko za obecnych rządów PiS Kujda otrzymał i otrzyma jeszcze (do maja 2019) w sumie 1.203.581 złotych (podajemy kwoty brutto).

    • W 2015 roku (od 18 do 31 grudnia) zarobił 7.896 zł,
    • w 2016 – 308.188 zł (miesięczna pensja wynosiła 25.682 zł),
    • w 2017 – 317.072 zł (26.423 zł miesięcznie). Otrzymał też nagrodę – 77.047 zł.
    • W 2018 wypłacono mu 341.245 zł (miesięcznie 28.437 zł),
    • a w 2019 roku – do maja – otrzyma w sumie 152.137 zł (miesięcznie 30.427 zł).

    Zawód: prezes (Funduszu i Srebrnej)

    Kazimierz Kujda jest doktorem nauk technicznych (elektroenergetyki). Według Onetu, to właśnie wtedy, gdy pracował nad doktoratem na Politechnice Warszawskiej, „bezpieka wytypowała go do werbunku” i namówiła do współpracy.

    Jako tajny współpracownik był zarejestrowany przez osiem lat, od 1979 do 1987 roku.

    Co dość zaskakujące w zestawieniu z tą informacją – na początku lat 90. związał się z domagającym się lustracji i dekomunizacji Porozumieniem Centrum, pierwszą partią braci Kaczyńskich.

    I stał się jednym z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, który w latach 90. miał według wielu relacji, bardzo nieufnie podchodzić do swoich współpracowników i dokładnie sprawdzał, czy „nie ma na nich teczek SB”. Dziś prezes PiS zapewnia, że o współpracy Kujdy ze służbami PRL nie miał „zielonego pojęcia” i że ta informacja spadła na niego „jak grom z jasnego nieba”.

    W 1993 roku Kujda został członkiem zarządu Fundacji Prasowej Solidarności (FWP), założonej m.in. przez Jarosława Kaczyńskiego.

    Wcześniej fundacja ta – w ramach podziału majątku państwowego koncernu prasowego RSW „Prasa Książka Ruch” – została właścicielem „Ekspresu Wieczornego”, a wraz z nim kilku nieruchomości w Warszawie (m.in. przy ul. Srebrnej). Nieruchomości te wniosła do spółki Srebrna. W 1995 roku Kujda został prezesem tej spółki.

    Obie funkcje – w FPS i Srebrnej pełnił do 1998 roku.

    To wtedy po raz pierwszy trafił do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, najpierw na stanowisko wiceprezesa (do 2000 roku), a później prezesa (do 2002 roku). Posadę zawdzięczał ministrowi ochrony środowiska w rządzie AWS-UW – Janowi Szyszce, wiceprezesowi Porozumienia Centrum.

    W latach 1998-2001 był też członkiem rady nadzorczej Banku Ochrony Środowiska (BOŚ), którego udziałowcem jest Fundusz i rady nadzorczej spółki PKP S.A.

    Po zwycięstwie SLD w wyborach 2001 roku, Kujda pozostał w NFOŚ – pracował w nim do 2004 roku jako „ekspert”.

    A już w 2005 roku, za pierwszych rządów PiS – po krótkiej przerwie – wrócił do Funduszu. Znów najpierw jako wiceprezes, a później prezes. Zarabiał wówczas kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie.

    W latach 2006-2007 zasiadał też w radzie nadzorczej BOŚ. W samym tylko 2006 roku otrzymał z tego tytułu ponad 82 tys. zł wynagrodzenia.

    Po przegranej PiS w wyborach parlamentarnych 2007 roku, Kujda znów wrócił na dobrze znany teren – został prezesem spółki Srebrna (2008-2015) i likwidatorem Fundacji Prasowej Solidarności (2012).

    W grudniu 2015 roku ówczesny minister środowiska w rządzie PiS po raz trzeci powołał go na prezesa NFOŚiGW. 12 lutego 2019 roku następca Szyszki – Henryk Kowalczyk przyjął rezygnację Kujdy.

     

    Źródło: oko.press
    Komentarze

    Jak oceniasz ten artykuł ?