Strona główna Państwo Koniec z nieprzyjęciem mandatu. Lista pułapek dla tych, którzy zechcą się odwołać

Koniec z nieprzyjęciem mandatu. Lista pułapek dla tych, którzy zechcą się odwołać

56

Koniec z nieprzyjęciem mandatu. Lista pułapek dla tych, którzy zechcą się odwołać

Minister Warchoł: „Wracamy do cywilizowanych reguł”. Czy na pewno? Konieczność zapłaty pomimo odwołania, możliwa zmiana na niekorzyść odwołującego oraz odwrócenie zasady domniemania niewinności. Wszystko akurat wtedy, gdy sądy masowo uchylają mandaty wydawane na podstawie rozporządzeń.

Sądy ośmieszają rządową sprawiedliwość

„Sądy uchylają mandaty, bo jest niejasne” – ten tytuł artykułu „Rzeczpospolitej” wskazuje na sedno sporu – partia rządząca uważa, że w czasie epidemii może wszystko, jednak sądy bubli prawnych nie tolerują.

Skąd się wzięło masowe uchylanie mandatów za brak maseczki? W dużym skrócie – rozporządzenie nakładające „obowiązek maseczkowy” wydano na podstawie niewłaściwej ustawy tzn. takiej, która pozwala nakładać podobne obowiązki jedynie na osoby zakażone lub podejrzane o zakażenie, a nie na wszystkich.

Rząd w końcu zrozumiał swój błąd i zmienił regulacje jednak ten przykład pokazuje, że nie każdy mandat jest nie do ruszenia. Na marginesie – Wojewódzki Sąd Administracyjny podważył niedawno karę 10 tys. zł nałożoną przez sanepid na fryzjera za wykonywaną działalność. W uzasadnieniu wskazano na błędy legislacyjne po stronie rządu, zwłaszcza nadużywanie stanowienia prawa poprzez rozporządzenia.

Jak zniechęcić obywatela do odwołań

Poseł pis Tadeusz Chrzan uznał niedawno, że projekt likwidujący nieprzyjęcia mandatu „troszkę rozszerza te nasze prawa obywatelskie”, a w dodatku odciąża sądy od nadmiaru postępowań.

Innego zdania jest prof. Anna Rakowska-Trela, ekspert w dziedzinie prawa konstytucyjnego: „Takie pomysły naruszają szereg wolności i praw człowieka wynikających z Konstytucji, może nawet z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka”. Ta opinia wyrażona w wywiadzie dla tokfm.pl przeczy argumentacji rządu, według której projekt powiela rozwiązania z Europy Zachodniej.

Pułapka nr 1 – płać od razu. Również, gdy chcesz się odwoływać

Orzeczenie nieprawomocne co do zasady nie podlega wykonaniu jednak rząd uznał, że w kwestii mandatów należy od tej zasady odejść. Mandat uzyska dzięki temu dodatkowy efekt psychologiczny, również w przypadku sukcesu w sądzie i odzyskania zapłaconej kwoty. Rząd zdobędzie nowe uniwersalne narzędzie, które może się przydać np. do wygaszania wszelkich manifestacji.

Pułapka nr 2 – prekluzja dowodowa, odwrócenie zasady domniemania niewinności

„To nie państwo ma nam udowadniać czyn karalny, to my mamy udowodnić, że jesteśmy niewinni”. Tym zdaniem prof. Rakowska-Trela zwraca uwagę, że rząd nie do końca rozumie konstytucyjną zasadę domniemania niewinności. W zamian otrzymujemy tzw. prekluzję dowodową.

Projekt zakłada konieczność powołania w pierwszym piśmie wszystkich dowodów i okoliczności dających szansę na podważenie mandatu. Jeśli ktoś pominie korzystną dla niego okoliczność, to stanie się ona „nieistniejąca”. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że obywatel może zwyczajnie nie mieć dostępu do wszystkich potencjalnych dowodów, np. nagrań z monitoringu.

Jeśli dodamy do tego raczej krótki termin na złożenie pisma ( 7 dni ), to okazuje się, że odwoływanie się od mandatu może stać się niełatwą przeszkodą dla osób bez wykształcenia prawniczego. RPO Adam Bodnar, podobnie jak prof. Rakowska-Trela, uważa projekt za niezgodny z Konstytucją, jednak trudno się spodziewać podobnych zastrzeżeń ze strony trybunału Julii Przyłębskiej.

Pułapka nr 3 – jak się odwołasz, to możesz zapłacić więcej

Jedna z fundamentalnych zasad prawa karnego zakłada zakaz zmiany orzeczenia na niekorzyść odwołującego, jeśli żadna inna strona nie składała środków odwoławczych. Rząd tej zasady jednak nie uznaje. Jeśli ktoś zechce odwołać się od mandatu, którego nie mógł nie przyjąć, to musi się liczyć z niespodzianką w postaci wyższej kwoty do zapłaty.

Wspomniany wcześniej poseł pis przekonywał, że nie ma sensu obciążać sądów sprawami o mandaty w wysokości 50 czy 200 zł. Niewielka kwota nie zmienia jednak faktu, że proponowane regulacje wywracają szereg zasad cywilizowanego prawa karnego. Górna granica kwotowa mandatu nie jest zawrotną sumą (co do zasady 1000 zł) jednak ten limit można bardzo łatwo podwyższyć w drodze ustawowej.

o charakterze finansowym nie są jedynymi sankcjami znanymi w prawie wykroczeń. Kodeks wykroczeń przewiduje również karę aresztu. Minister z pis zapewnia, że projekt jest przywróceniem cywilizowanych reguł, jednak RPO uważa inaczej:

„Propozycja ta zmierza do zniechęcenia ukaranych obywateli do kwestionowania zasadności mandatu (…) nowelizacja może prowadzić do niebezpiecznych nadużyć ze strony władzy i stanowić krok w stronę budowania tzw. „państwa policyjnego”.

Komentarze