Strona główna Ciekawostki Co rośnie szybciej, głupota Polaków czy rozwydrzenie żydowskiego reżimu?

Co rośnie szybciej, głupota Polaków czy rozwydrzenie żydowskiego reżimu?

89

Co rośnie szybciej, głupota Polaków czy rozwydrzenie żydowskiego reżimu?

Ostatnie wskazówki przedwyborcze, czy instrukcja jak obejść żydowskich złodziei ()?

Wyniki eurowyborów 2019 uprawniają do wniosku, że w wyborach do sejmu 2019r. najwięcej głosów i w tym samym porządku otrzymają te same partie polityczne. I mamy tu pierwszy paradoks: najwięcej głosów otrzymały ugrupowania bandyckie, a więc te, których członkowie brali i biorą czynny udział w rozkradaniu i niszczeniu majątku narodowego Polaków, w pauperyzacji polskiego społeczeństwa i wspierają bandycką, imperialną, politykę syjonistycznych USA, Wlk.Brytanii i Izraela – także politykę antypolską. (Ciekawostka: kancelaria prawna szkolnego kolegi J.i L.Kaczyńskich, L.Fogelmana – wrócił w 1990r. z Izraela do Polski -, brała udział w największych „prywatyzacjach” polskich przedsiębiorstw.)

Z drugiej strony polscy wyborcy postępują racjonalnie oddając głosy na – z dwóch bandyckich, syjonistycznych, partii wybierają tę, która przynajmniej sprawia mocne wrażenie, że daje im po 500+, po 500+, bo licząc w złotych już po 500 wyjść nie chce.

Paradoks drugi: czy jest możliwe, żeby poziom politycznej głupoty Polaków w ciągu zaledwie 4 lat wzrósł aż o ~100% – ? W poprzednich eurowyborach frekwencja wyniosła ~24%, teraz ~43%, a więc wzrost politycznej głupoty wynosi prawie 100%. Czy można dać wiarę w ~43% frekwencję, a więc w taką jaką obserwowano w wyborach do sejmu, czy prezydenckich -?
Taki skok frekwencji nie jest możliwy nawet przy zastosowaniu najbardziej wyrafinowanych technik prania mózgów, a przecież żydowski stosuje tylko żydo-medialną indoktrynację i to na dosyć prymitywnym poziomie.
W dodatku sam lider eurowyborów, syjonistyczny , nie zawsze pochlebnie opiniował UE.

Manipulacja wynikami wyborów jest banalnie łatwa. Wyniki głosowań z komisji wyborczych są przesyłane drogą elektroniczną do centrum PKW. Wystarczy zatem drobna zmiana w programie (w komputerowej końcówce w PKW) i otrzymujemy żądane wyniki.
Nikt w Polsce przecież nie będzie zbierał wyników z poszczególnych komisji wyborczych – bo kogo na to stać? -, sumował i porównywał z komunikatem PKW. Pole manipulacji jest więc ogromne, a proces wyborczy (zliczanie wyników) pozbawione jakiejkolwiek społecznej kontroli.

Tu należy przypomnieć, że dokumentacja referendalna z 2003r. dotycząca akcesji IIIRP do UE została całkowicie zniszczona po 30 dniach od referendum – żeby nie istniał żaden, nawet najdrobniejszy, dowód fałszerstwa żydowskiego reżimu IIIRP.

Klasyfikacja poszczególnych ugrupowań jest już całkowicie prawdopodobna za wyjątkiem wyników „Konfederacji” i „Wiosny”. Bo czy jest możliwa aż taka rozbieżność:

Co rośnie szybciej, głupota Polaków czy rozwydrzenie żydowskiego reżimu?

a w rzeczywistości opisanej przez PKW „Wiosna” uzyskała 6%, a „Konfederacja” 4,5%, nie przekraczając progu wyborczego?

Wynikałoby z tego, że to głównie wyborcy po 30 roku życia preferują pederastów i przeciwników Kościoła zrzeszonych w „Wiośnie”, a nie obrońców wiary, moralności i polskiego majątku (?) – kto chce niech wierzy żydowskiemu reżimowi. Żyd zawiadujący procesem wyborczym i PKW mocno tu przestrzelił dając odpór „antysemityzmowi” „Konfederacji” – w tym wypadku „antysemityzm” to nawoływanie do odrzucenia żydowskich żądań legalizacji kradzieży polskiego majątku.

Paradoks trzeci – pozorny. Niedawna wizyta „słoneczka Peru” i wypowiedź jego supporta na UW w Warszawie „atakująca” Kościół w Polsce była oczywistym wskazaniem wyborcom na kogo mają głosować – mają głosować na obrońców Kościoła, na PiS.

Wydaje się więc, że wynik eurowyborów jest kompromisem żydowskich obozów: obozu Żydostwa anglosaskiego, dążącego do utworzenia z państw słowiańskich kordonu ochronnego oddzielającego zależną od USA UE od Rosji, może nawet pomniejszenia UE o te państwa – stąd wygrana PiS oraz obozu żydostwa prounijnego, zmierzającego do odrzucenia wpływów USA – stąd wysoka frekwencja w eurowyborach (czytaj poparcie dla UE) i oczywiście indoktrynowanie Polaków, że są zwolennikami żydowsko-unijnej okupacji.

Paradoks czwarty dotyczy politycznej roli Kościoła. Dla znających i rozumiejących historię i politykę jest oczywiste, że Kościół zawsze stał na pozycjach wrogich wobec naszego narodu i państwa – żeby nie być gołosłownym z historii politycznej myśli Kościoła ostatnich 50 lat: uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej dopiero w 1972r., msza pojednania z NRF w 1989r. – nigdy nie było mszy pojednania z Rosją, naganianie Polaków do UE, nauczanie polityczne Kościoła: „antysemityzm jest grzechem”, a „nacjonalizm jest herezją”. Społeczeństwo polskie jest jednak chrześcijańskie, broni wiary i Kościoła. Każda partia polityczna, która odrzuci Kościół jako podmiot politycznie wrogi musi się liczyć z utratą poparcia ogromnej części Polaków. – Jak przeciąć ten gordyjski węzeł?

 

Dariusz Kosiur

Komentarze

Jak oceniasz ten artykuł ?